• Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

Professional travel photographer Alicja Gietka

© 2019 Alicja Gietka

Khndzoresk

Aktualizacja: 29 lip 2019


PL ● ENG

- ... a jest tu cos ciekawego do zobaczenia? - na pytanie zablyszczaly mu oczy.

- Ano jest, most wiszacy, 8 kilometrow od Goris. - nie byl pewien czy spodoba nam sie pomysl, ale to jedyne miejsce, ktore wpadlo mu do glowy.

To poszlismy. Srednio milion razy na dzien zmieniamy, juz i tak ledwo zarysowane w myslach, plany. Most i owszem - byl, ale to co znajdowalo sie za kanionem rozlozylo nas na lopatki. Weszlismy w zaczarowana kraine skalnego miasta, ktore jeszcze do lat '50 bylo zamieszkiwane przez ludzi. XX w. rzadzil sie swoimi prawami, wiec po chwili mieszkancom zaczelo przeszkadzac, ze mieszkaja w jaskiniach, ktorych huczne zycie od tej pory sukcesywnie zanikalo. Na zdjeciu nie ma ani mostu, ani wspomnianych grot, a jest jeden z pasterzy, ktory zdawal sie nie przejmowac ledwo zipiaca dusza zapomnianych jam skalnych. To wlasnie on dawal temu miejscu prawdziwe zycie.

-… and is there anything worth visiting? – His eyes shone.

- One suspension bridge, 8 km away from Goris. – he wasn’t sure whether the answer would satisfy us, but it seemed to be the only place that popped into his head.

So we went. Averagely a million times we change, barely outlined in our minds, plans. The bridge, indeed – existed, but what we saw behind the canyon almost knocked our socks off. We stood in the land of a magical cave settlement, which still till 50s was being inhabited by people. XX century followed its own rules, so after a while citizens began to be ashamed of living in the caves, of which lively existence gradually dwindled since then. In the picture there isn’t any bridge nor the grots mentioned, yet there is one of the shepherds who seemed to be unbothered about almost forgotten rock formations. It was he who filled the place with life.


0 wyświetlenia